Wiem, że zdecydowana większość osób które tu wchodzą i czytają co mam do przekazania to ludzie raczej młodzi, do mniej więcej 50 roku. Wiem też, że młodzieniaszki po 20 zwrócą mi uwagę i sprostują, że 50 latek to już raczej dziadek, ale też jestem po 40 i wiecie..w sumie czuję się młodo i te parę lat do 50 nic nie zmienia…😅, ale okej już zmierzam do brzegu 🙃.
Babciu, Dziadku! Zdaję sobie sprawę, że 30/40 lat temu kiedy Wasze dzieci były maluchami fotelik samochodowy raczej był na plakatach w gazetach i mało kto z Was w sposób bezpieczny przewoził swoje dziecko w samochodzie i nie dlatego, ze nie zależało Wam na dziecku tylko dlatego, że dostępność fotelików była praktycznie zerowa. Nie oznacza to, że wypadków nie było, wręcz przeciwnie były i większość z nich kończyła się źle tylko przepływ informacji był inny niż w chwili obecnej. Samochodów 40 lat temu było o wiele mniej, a szybkości które te samochody rozwijały były trochę więcej niż spacerowe. Tak, kiedyś dzieci też ginęły w wypadkach, a statystyki są takie, że śmiertelność dzieci w wypadkach ma tendencję malejącą mimo szybszych samochodów i o wiele większego ruchu w dużych prędkościach, dlatego nie mówcie, że ” Kiedyś fotelików nie było, a teraz wymyślacie …”.
Warto zdać sobie sprawę z faktu, że jeśli Wasze dzieci dają Wam pod opiekę własne dzieci to jako dziadkowie Jesteście w tym momencie za te dzieci odpowiedzialni! Jest super jeśli dziadek czy babcia zabiera wnuczka na lody, do kina lub parku, ale pamiętajcie o tym, że wypadek może się przydarzyć zawsze i wszędzie..a moja dobra rada dla Was jest taka, żebyście w szczególności zwracali uwagę na bezpieczeństwo własnych wnuków, bo jednak to nie Wasze dzieci i źle by było gdyby się coś wydarzyło po drodze na lody, a Wasz wnuk by ucierpiał bo fotelik lub pas był źle zapięty.
Dogadajcie się z Waszymi dziećmi, niech syn lub córka pomoże Wam z fotelikiem i pod żadnym pozorem nie zgadzajcie się na to by podrzucali Wam wnuki bez fotelików jeśli nie osiągnęły 150cm wzrostu.
To jest dobra rada, dla każdej Babci i każdego dziecka.
