Wielu z Was wie, że 3 dni temu doszło do tragicznego wypadku samochodowego w którym zginęło 4 letnie dziecko, mała dziewczynka która miała przed sobą całe życie…Ustalono, że dziewczynka nie miała odpowiedniego fotelika samochodowego tylko podkładkę i choć była zapięta pasami, podkładka nie pomogła…
Nie chciałem poruszać tutaj tego tematu, ale uznałem że jednak warto…dla innych dzieci!
Jestem ojcem, wychowujemy z żoną dwójkę dzieci i staramy robić się wszystko aby nasze dzieci były bezpieczne. Córka korzystała z fotelika do 11 lat, a kiedy zrezygnowała z fotelika miała 153cm wzrostu. Przez kolejne pół roku ciężko nam było się do tego przyzwyczaić, ale wyjścia nie było. Nasz młodszy za 2msc kończy 4 lata i choć jest już duży to dla nas jest wciąż malutki. Przewozimy go oczywiście w fotelikach tyłem do kierunku jazdy, mimo tego że NIE zawsze jest szczęśliwy w foteliku!
Codziennie odwiedzają nas rodzice z takimi samymi maluszkami jak nasz syn, 4 latkami które bez dwóch zdań potrzebują i zasługują na bezpieczne foteliki, ale wielu rodziców szuka właśnie podkładek, takich wiecie… o wartości 2 paczek fajek…I choć staramy się przekonać rodziców do tego że fotelik to jednak fotelik, tym bardziej że mamy całą masę argumentów i faktów to część rodziców twierdzi, że nie ma sensu inwestować już w fotelik…Po takich słowach ręce mi opadają, uśmiecham się i żegnam z rodzicami. Szkoda tylko dzieci.
Drodzy rodzice, NIE wynaleziono cudownego pilota który ma moc aby mógł cofnąć czas, wypadek, NIE ma! Żyjemy w czasach w których mamy dostęp do bezpiecznych fotelików i warto z nich korzystać. Bezpieczny fotelik daje dziecku nieporównywalnie większe szanse na przeżycie, na wyjście z kraksy bez szwanku niż podkładka!
Wasze dziecko zasługuje na bezpieczeństwo!
Piszę w imieniu Waszych dzieci.
poprzedni wpis
